W oczekiwaniu na iPhone 8 – wodoodporność i nadzieje na dużą sprzedaż

Najnowsze doniesienia mówią o tym, że na prezentację telefonu iPhone 8 możemy liczyć już we wrześniu tego roku, trudno więc dziwić się, że do sieci przenika coraz więcej informacji na jego temat, Obecnie coraz więcej uwagi poświęca się jego wodoodporności, wiele wskazuje bowiem na to, że będzie to model zdecydowanie bardziej wodoszczelny niż jego poprzednik.

Oczywiście, sama wodoszczelność nie jest dla nas dużym zaskoczeniem, Apple począwszy od modelu 6s stara się bowiem, aby jego telefony nie przegrywały walki z wodą. Nie da się jednak ukryć, że dopiero w przypadku modeli 7 oraz 7 Plus można mówić o tym, że deszcz nie jest im straszny, a zachlapania nie stanowią poważniejszego zagrożenia dla elektroniki. Wspomniane modele charakteryzują się zgodnością z normą IP67 możemy jednak domniemać, że już wkrótce doczekamy się czegoś bardziej spektakularnego.

O modelu iPhone 8 mówi się jako o tym, który ma spełnić założenia normy IP68. W praktyce oznacza to, że wytrzyma nawet 30 minut na głębokości 150 centymetrów. Brzmi znajomo? Nic dziwnego, właśnie takie parametry posiada bowiem flagowy telefon Samsunga z serii Galaxy S.

Czy iPhone 8 poprawi błędy charakterystyczne dla wcześniejszych modeli?

W tym miejscu warto przypomnieć, że wzmiankowany już model iPhone 6 pojawił się na rynku w roku 2014 i natychmiast pobił rekordy sprzedażowe. Osoby, które decydowały się na jego zakup, komentowały przede wszystkim drastyczne zmiany, jakie dokonały się w wyglądzie tego telefonu, iPhone 6 okazał się bowiem większy, co odpowiadało potrzebom jego użytkowników. Tymczasem kolejny model – iPhone 7 – wcale nie sprzedał się za dobrze, a nawet doprowadził do mocnych spadków innych urządzeń obecnych w ofercie Apple. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje się właśnie w zbyt dużym podobieństwie do poprzedniego modelu tak pod względem wyglądu, jak i funkcji.

Co się zmieni w iPhone 8?

Nieoficjalne doniesienia mówią o tym, że iPhone 8 może nas zaskoczyć swoim wyglądem, a tym samym można domniemać, że jego sprzedaż będzie wyższa niż ta, jaką odnotował poprzedni model. Co więcej, przypuszcza się, że nowość firmy Apple może wyprzedzić pod względem sprzedaży nawet rekordową „szóstkę”. Szacuje się, że wynik ten może zostać poprawiony nawet o połowę, co z pewnością będzie osiągnięciem spektakularnym. Jakby tego było mało, domniema się też, że wraz z nadejściem nowego modelu baza użytkowników telefonów Apple wzrośnie nawet o 35 procent, do Apple przejdzie nawet dziesięć procent osób, które do tej pory sięgały po telefony innych marek.

Masz problem ze swoim iPhonem? Jeśli jesteś właścicielem iPhoneSE to zajrzyj tutaj, jeżeli jesteś właścicielem iPhone 6s to tutaj, a jeżeli iPhone 5 to Twoje urządzenie to tutaj.